Menu

Emaus na Facebooku

Emaus na Facebooku

Galeria

Licznik odwiedzin

W ciągu godziny: 20
Dzisiaj: 18
W ciągu miesiąca: 7397
W tym roku: 14285
Wszystkie: 14469

Dzisiaj w Emaus

NI SO PT CZW SR WT PN

Okiem studenta

O mrówce outsider'ce

Dawno temu była sobie pewna mrówka, która niczym nie przypominała swoich koleżanek. Żyła po swojemu, bo czuła, że została stworzona w inny sposób. Pewnego dnia postanowiła wyruszyć w świat. Po trzech dniach samotnej wędrówki, podczas krótkiego odpoczynku na źdźble trawy zobaczyła cień nad swoją głową. Nie zdążyła uciec. W ostatnich chwilach swojego życia myślała o  rodzinie i najbliższych, którzy nigdy nie dowiedzą się gdzie spoczywa.

Biedna mrówka, pomyślał człowiek, który właśnie ją rozdeptał. Naprawdę żal mu było tej istoty. Jakie to dziwne, przecież codziennie zabijamy, bardziej lub mniej chcący, jakieś owady i żaden z nas nie rozczula się nad ich losem. Kruchość życia tej mrówki wzbudziła jednak w mężczyźnie myśli o swojej żonie, której tak dawno nie ofiarował kwiatów, o dzieciach, które dorastały gdzieś poza zasięgiem jego wzroku, o pracowniku, którego właśnie dziś zwolnił.  

Mrówka, która postanowiła żyć inaczej nauczyła człowieka wrażliwości na piękno, które codziennie niszczył.

Panie, ześlij i mi mrówkę outsider'kę.

Żyjemy w Matrixie, czyli o Wielkim Poście subiektywnie

Już od dwóch tygodniu przeżywamy Wielki Post. Szczerze mówiąc nie jest to mój ulubiony okres w roku – bez hucznych zabaw, za to z wyrzeczeniami, które i tak po Wielkanocy przestają obowiązywać. Inna sprawa, że gdy już określę moje postanowienia wielkopostne, z ich dotrzymaniem bywa różnie. Myślę jednak, że może czasem nie warto „wymyślać” na siłę kolejnych, drobnych wyrzeczeń, które mojego życia zasadniczo nie zmienią, tylko lepiej poświęcić swój czas na jakieś inne sprawy, niekoniecznie mało przyjemne.

Chcesz sobie oszczędzić?

Lubimy promocje, „wyprzedaż”, „gratis” i „obniżka” to najlepsze wabiki, szczególnie dla nas studentów - wiadomo, grosza zawsze za mało. A potem przychodzić nowy sezon i byle do następnego „cięcia” cen.  
W życiu codziennym bywa podobnie. Jakieś kolokwium, na którym pójdzie na rękę wykładowca, zaliczenie pisemne, a jak zmieni pytania, to co on sobie wyobraża! Normalny odruch obronny studenta, choć często niesłuszny.
A w życiu duchowym? To nie tylko czas umartwienia, ale i świetna szansa dla każdego -  Ciebie, mnie, jej i niego, by poznać na nowo Pana Boga; dzięki Jego Słowu, Eucharystii i wejściu w rozważanie Męki, np. podczas Gorzkich Żali.  W Wielkim Poście jest „okazja”, jedyna w swoim rodzaju, kiedy to możemy, przy odrobinie wysiłku, dostać masę „gratisów” i to nie na jeden sezon – łaski Boga, pomogą nam w życiu, a i uczynią je duuużo ciekawszym.

/Bogumiła/

WspólNoTa(k)!

Były sobie cztery osoby: Każdy, Ktoś, Ktokolwiek i Nikt. Trzeba było wykonać bardzo ważną pracę i Każdy został o to poproszony. Każdy był pewien, że Ktoś to zrobi. Ktokolwiek mógł to zrobić, ale Nikt tego nie zrobił. Ktoś zezłościł się z tego powodu, ponieważ było to powinnością Każdego. Każdy myślał, że Ktokolwiek mógł to zrobić, ale żadnemu z nich nie przyszło do głowy, że Nikt tego nie zrobił. Skończyło się na tym, że Każdy obwiniał Kogoś za to, że Nikt nie zrobił tego, co mógł zrobić Ktokolwiek.

O Jasiu, co chciał Małgosię za żonę

Jaś, co kiedyś był chłopcem, dziś staje się mężczyzną. Takim prawdziwym. No bo co: zdał maturę – bez pomocy rodziców, dostał się na studia – bez pomocy rodziców i  mieszka poza domem. Zuch chłopak. W pełni odpowiedzialny. No bo Jasiu sam chodzi na zakupy, sam gotuje i sam pierze swoje brudne skarpetki. W każdy piątek wsiada w pociąg i jedzie do stęsknionych rodziców po dostawę jedzenia i kieszonkowe. Wraca szczęśliwy, zdolny Jasiu. 

Czasem spotyka się ze znajomymi nie robiąc nic szczególnego. Częściej  zamyka się w wirtualnym świecie, tam szukając swojego miejsca. Nasz Jasiu kiedyś był ministrantem, dlatego teraz znalazł sobie duszpasterstwo akademickie. A tam jest i Małgosia. Ładna, zadbana, wierząca i dobra. Kobieta ideał. No i Jasiu zaczyna się zmieniać. Nowe ubrania, droższe perfumy, gadka szmatka, ale dziewczę ani drgnie. Małgosiu co z Tobą? Przecież nasz Jasiu to prawdziwa bryła złota jest. Bez nałogów, z zasadami...

Dlaczego Małgosia nie chce Jasia za męża? Bo Jasiu mało przypomina jej Jezusa. A ten Jezus, w którego wierzą i Jaś, i Małgosia, to nie jest tylko grzeczny, ułożony chłopak, potulny i cichy jak baranek. Jezus to prawdziwy, odpowiedzialny mężczyzna, który walczy do końca w obronie swoich ukochanych. On potrafi zrobić coś niewyobrażalnie szalonego, patrz: krzyż, a przy tym jest mega spontaniczny, patrz: zmartwychwstanie.I choć nie sprzeciwia się Swojemu Ojcu, nigdy nie pozostaje bierny. Zaskakuje Swoją miłością w każdym dniu. Jasiu ucz się od Niego i do dzieła!

/Asia/

Brak słów

Rozpoczął się Nowy Rok, a wraz z nim i nowe postanowienia. Jednych dotrzymujemy, o drugich chcemy czasem bardzo szybko zapomnieć jeśli nie wychodzi nam ich realizowanie. Są też jednak takie, które zakopujemy głęboko w sercu i nie chcemy się do nich przyznawać. To nasze plany i marzenia, które według nas nie powinny się w nas budzić. I tu nasuwa się pytanie: czy Pan Bóg ma z tym coś wspólnego? Z pomocą przychodzi nam fragment z Pisma Świętego:  Przybył Pan i stanąwszy zawołał jak poprzednim razem: "Samuelu, Samuelu!" Samuel odpowiedział: "Mów, bo sługa Twój słucha". Powiedział Pan do Samuela: "Oto Ja uczynię taką rzecz Izraelowi, że wszystkim, którzy o niej usłyszą, zadzwoni w obydwu uszach. Czy nie jest tak, że w miejsce imienia Samuel możemy wpisać każdy z nas, własne imię?

Historia pewnej Ewy

W życiu pewnego człowieka coś nagle zaczęło się psuć. Tak po prostu, nie układało się i tyle. Przyjaciele zawiedli, marzenia jakoś dziwnie nie chciały się zrealizować, czas uciekał, a on normalnie sobie nie radził. Powiesz: „Wielka mi rzecz, ja też przecież nieraz tak mam”. Racja. I co wtedy robisz? Nic? Przechodzi tak po prostu? Z czasem na pewno. W jego przypadku było jednak inaczej.  Smutek, gorycz i zniechęcenie siedziały w nim tak mocno, że omal nie skończył ze sobą. Z dnia na dzień stawał się mniejszy. Tak jak skórka jabłka zostawiona na słońcu.
Pewnego razu Ktoś jednak zapukał do drzwi jego życia. Wszedł cicho, widocznie nie za bardzo chciał przeszkadzać. Tym kimś była kobieta. Nie, na tym historia ta się nie kończy.  Bo to nie była zwykła kobieta. To była Matka. Przyszła i z miłością przemieniała jego życie...
Jest taka Matka, zbyt przeźroczysta na Boga, byś mógł Ją zauważyć. Ona milcząc, czekała na przyjście Jezusa. Milcząc, czeka także na ciebie. Jej bronią jest różaniec, a celem - niebo dla wszystkich. Wyjdź ze swoich schematów i pozwól, by Jej Miłość zamieszkała także w twoim życiu…

Ile procent Ciebie to naprawdę Ty?

Sposób mówienia, styl ubierania się, poglądy polityczne, powody do śmiechu, teksty i powiedzenia… Zastanów się w tym momencie, czy jest w Tobie coś, co nie jest zwykłym naśladowaniem innych ludzi?
Zastanów się czy to rzeczywiście Ty jesteś obecny na spotkaniu ze znajomymi ze studiów, na zajęciach, w kościele na Mszy Świętej, w kinie na najnowszym filmie, czy czytając kolejny bestseller? "Żyje, ale to nie jestem ja." Jest to jak najbardziej, a nawet dosłownie prawdziwe. Można by przeanalizować Cię kawałek po kawałku i pytać: Od kogo pochodzi to zdanie; od ojca, matki, babci, dziadka? Kto Ci polecił ten film? Od kogo usłyszałeś tę opinię?

Uwagi dotyczące funkcjonalności i wyglądu serwisu prosimy kierować na adres: admin@emaus.czest.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone. Strony internetowe Trustnet